Chciał zachować spokój i dać jej przestrzeń. Naprawdę tego chciał. Tyle że nie mógł już dłużej czekać. Musiał ją zobaczyć. Musiał poczuć jej zachwycający zapach.
Wziął więc ze sobą do samochodu wielki stos teczek, żeby… Właściwie sam nie wiedział, po co je wziął. Żeby udawać, że jest zajęty i wcale nie oszalał na jej punkcie? Bo przecież praca w samochodzie o siódmej rano w drodze do innego stada
















