Kaelia starała się zachować spokój. W obecności Króla Likanów było to zadanie niemal niewykonalne, choć dawała z siebie wszystko. Fakt, że był nieziemsko przystojny, z pewnością nie pomagał. Nie pomagało również to, że zbyt dobrze pamiętała, jak zbył ją i upokorzył przez telefon. To wspomnienie, wciąż świeże, bardzo ją drażniło.
On sam ją drażnił.
Budził w niej silne emocje, a to jej się nie pod
















