Czekała na niego na środku przestronnego holu i ani trochę nie zdziwiło jej, gdy za jego plecami pojawiła się ta rudowłosa diablica, niewinnie trzepocząc długimi rzęsami.
Torin ujawnił na twarzy całą gamę sprzecznych uczuć i od razu wiedziała, że nie ułatwi jej tego przejścia. Nie żeby na to liczyła.
– Czy to naprawdę było konieczne? – Uniosła brew, choć na jego twarzy nie drgnął nawet jeden mi
















