Kaelia zmarszczyła brwi. Nie spodziewała się, że jej wizyta przebiegnie gładko, ale to, że Torin uniemożliwia jej wejść na teren watahy, było zbyt drastyczną reakcją.
– Alfa Torin nie ma prawa zabraniać mi wejścia na teren mojej własnej watahy – oświadczyła, mierząc strażników wzrokiem od stóp do głów. Byli wojownikami Torina, więc spodziewała się, że będą mu lojalni. Przynajmniej raz pomyślał o
















