Darius wszedł do pokoju przesłuchań i od razu zrozumiał, dlaczego nazywano go pokojem VIP. Nie była to brudna piwnica, jak inne cele, które odwiedził w ciągu ostatnich dwudziestu czterech godzin. Ten pokój miał ściany, sufity i podłogi z matowego, białego szkła. Na środku stało wbudowane biurko i krzesła. Od razu wiedział, że to miejsce, które ona zbudowała. Wszystko wokół krzyczało jej imieniem.
















