Kaelia nie mogła uwierzyć własnym oczom. Bestia górowała nad nią, ciężko dysząc. Krew kapała z jego pazurów i pyska. Po raz pierwszy w życiu zadrżała ze strachu przed swoim przeznaczonym.
"Darius!" – powtórzyła, ale nie doczekała się żadnej odpowiedzi.
Jakiś lis zaszarżował na niego, ale on uderzył go w locie tak mocno, że czerwonowłose stworzenie odleciało daleko w dal i nie poruszyło się od
















