Kaelia posłała mężowi chłodne spojrzenie, a on zdawał się nie zauważać głuchej ciszy, która zapadła wśród wszystkich wokół nich.
– Torinie – powiedziała bez cienia emocji w głosie – pomówmy o tym w domu. Mam jeszcze kilka osób, z którymi muszę porozmawiać.
Odwróciła się, by odejść, ale chwycił ją za ramię, by ją powstrzymać, zmuszając, by stanęła z nim twarzą w twarz. Kaelia była poirytowana do
















