Corb westchnął ciężko i ruszył na sam środek pokoju. Siadając dokładnie w tym samym fotelu, w którym zaledwie kilka sekund temu siedział tajemniczy gość, powąchał powietrze wokół siebie i gwałtownie odwrócił głowę w stronę Kaelii. Ona jedynie skinęła głową, potwierdzając jego podejrzenia, i opadła z powrotem na przeciwległy fotel.
„Więc?” Spojrzała na niego z nadzieją. To musiało być coś ważnego,
















