Wpatrywał się w nią intensywnie, oddychając szybko i ciężko. Niemal dysząc. Zobaczyła, że jego oczy błysnęły tylko na moment i wiedziała, co to oznaczało.
– Istnieje ogromna różnica, Kaelio! – Alfa spojrzał na nią z groźbą w oczach. – Nadia jest moją przeznaczoną! Nie poradzę nic na to!
– A on jest królem Likanów. Ja też nic na to nie poradzę – powiedziała. – Jemu nikt nie odmawia, Torin. Nawet
















