Vaughn przytrzymał zasłonę. Wiedząc, że wszystkie oczy będą zwrócone na nich, Kaelia szła z dumnie uniesioną głową. Przez wszystkie lata, gdy była Luną, a nawet wcześniej, widziała Likanów zaledwie kilka razy. Zazwyczaj nie mieszali się z wilkołakami, a spotkanie z nimi uważano za zaszczyt, niezależnie od ich rangi. Dawniej, kiedy Kael poznała pewnego Betę, okoliczne stada mówiły o tym miesiącami.
















