Trzymanie jej w ramionach było tak cudownym uczuciem. Te piękne, jasnoniebieskie oczy, które na niego patrzyły, rozszerzyły się z szoku wywołanego tą sytuacją.
– Ja… przepraszam – wymamrotała pod nosem, gdy wciąż trzymał ją mocno. Bardzo mocno.
– Kolejny skręt! Już! – wydał mentalny rozkaz kierowcy, a samochodem ponownie szarpnęło. Darius wykorzystał ten moment, by usadowić ją wygodnie na swoich
















