Ruby pociągnęła Abby do głównej bramy pałacu, gdzie Abby zobaczyła dwie czekające na nie karety. Jedna była luksusowa, a druga zwyczajna.
"W końcu jesteście." Żeński głos dobiegł z prawej strony, gdy tylko wyszły za bramy pałacu.
Abby odwróciła się i zobaczyła grupę trzech kobiet. Wszystkie trzy miały na sobie długie, balowe suknie, wyraźnie córki wpływowych rodzin tego miasta stołecznego. Najwy
















