Wczesnego poniedziałkowego ranka Ethan schodził po schodach, marszcząc brwi.
Zastał pokojówkę sprzątającą salon. „Gdzie jest moja żona?” – zapytał.
„Proszę pana, pani Wright przygotowuje śniadanie dla dzieci” – odparła pokojówka.
Ethan ruszył w stronę kuchni, nadal z zaciśniętymi ustami. Zastał Samanthę przygotowującą śniadanie. Podszedł do niej i zgasił kuchenkę.
„Ethan!” – krzyknęła Samanth
















