Widząc niepokój na twarzy matki, Archie i Benny zapytali rozmyślnie: – Kim jest Lucjan, mamusiu? Dlaczego się przed nim ukrywamy?
Roksana powoli wróciła do siebie i pogładziła ich po głowach, uśmiechając się, jakby wszystko było w porządku. – To nikt ważny. Mam po prostu z nim pewne osobiste porachunki. Chcę, żebyście się ukryli, jeśli kiedykolwiek usłyszycie jego imię, dobrze?
Chłopcy pokiwali gł
















