Scarlett Stovall była dumna, że świat leży u jej stóp, ale jakoś jej wspaniałe życie rozpadło się na strzępy. Nieszczęścia spadały na nią jedno po drugim – poronienie, oszpecenie, upadła kariera i splamiona reputacja. Kobieta sama była oszołomiona przyczyną tego wszystkiego. Być może to z powodu pojawienia się Ashtona Fullera. W końcu miłość naprawdę mogła zrujnować życie kobiety.

Pierwszy Rozdział

Sześć tygodni w ciąży. Zaszokowana, wryłam się w ziemię na widok tych trzech słów, które pojawiły się na moim raporcie z USG. To się zdarzyło tylko raz! Jak zaszłam w ciążę? Co powinnam teraz zrobić? Czy powinnam powiedzieć o tym Ashtonowi? Czy z tego powodu odmówi rozwodu? Nie, wątpię! Prawdopodobnie pomyśli, że bezwstydnie wykorzystuję to dziecko, żeby go szantażować. Tłumiąc frustrację, która zakorzeniła się w moim sercu, włożyłam raport z USG do torby i wyszłam ze szpitala. Na zewnątrz czekał Maybach z lekko opuszczoną szybą. Przez szparę można było dostrzec atrakcyjnego mężczyznę o lodowatym wyrazie twarzy, siedzącego na miejscu kierowcy. Przystojny mężczyzna w luksusowym samochodzie bez wątpienia przyciągał uwagę wielu przechodniów. Ashton Fuller był uosobieniem bogactwa i urody. Po tylu latach przyzwyczaiłam się już do ciekawskich spojrzeń przechodniów. Ignorując je, wsunęłam się na przednie siedzenie pasażera. Kiedy mężczyzna, który odpoczywał z zamkniętymi oczami, poczuł lekki ruch, na jego brwiach pojawiło się niewyraźne zmarszczenie. Bez otwierania oczu zapytał głębokim głosem: "Wszystko załatwione?" "Tak!" - przytaknęłam, podając mu podpisany ze szpitalem kontrakt, mówiąc: "Doktor Ludwick prosił, żeby przekazać ci pozdrowienia." Zamierzałam podpisać umowę sama w szpitalu, ale po drodze natknęłam się na Ashtona. Z nieznanego mi powodu zaproponował, że mnie tu podwiezie, mówiąc, że jest mu po drodze. "Ty będziesz prowadzić tę sprawę." Ashton zawsze był człowiekiem niewielu słów. Nie wziął kontraktu; zamiast tego wydał mi te instrukcje w lekceważący sposób, po czym uruchomił silnik samochodu. Przytaknęłam i zamilkłam. Posłuszeństwo i wykonywanie jego rozkazów wydawały się być jedynymi dwoma rzeczami, które umiałam robić. Samochód ruszył w kierunku centrum miasta. Był już wieczór, więc nie rozumiałam, dokąd zmierza, jeśli nie z powrotem do willi. Chociaż byłam zdezorientowana, nigdy nie podjęłam inicjatywy, by go o cokolwiek zapytać. Po prostu milczałam. Raport z USG zaprzątał mi głowę, ale nie wiedziałam, jak poruszyć ten temat. Ogarnięta dylematem, zerknęłam na niego kątem oka. Jak zwykle emanował chłodną i odległą aurą, a jego ostre i bezlitosne spojrzenie było skierowane prosto przed siebie. "Ashton!" - wypaliłam. Moje dłonie zrobiły się trochę spocone, gdy ściskałam torbę; prawdopodobnie z powodu postrzępionych nerwów. "Mów." To pojedyncze słowo zostało wykrzyczane bez śladu emocji. I tak zawsze mnie traktował. Po kilku dobrych sekundach napięcie stopniowo opuściło moje ciało, gdy uspokoiłam nerwy. Wziąwszy głęboki oddech, oznajmiłam: "Jestem..." W ciąży. Miałam wyznać tylko dwa słowa, ale przełknęłam drugie słowo, które miałam na końcu języka, w momencie, gdy nagle zadzwonił jego telefon. "Rebeko, co się stało?" Niektórzy ludzie rezerwują swoją łagodną i kochającą stronę tylko dla jednej osoby. Łagodna strona Ashtona była zarezerwowana tylko dla Rebeki Larson; było to wyraźnie widoczne po sposobie, w jaki z nią rozmawiał. Słowa Rebeki przez telefon sprawiły, że Ashton gwałtownie nacisnął hamulec, mówiąc do niej kojącym tonem: "Dobrze. Zaraz będę. Nigdzie nie idź, dobrze?" Gdy tylko rozmowa się skończyła, jego lodowaty wyraz twarzy powrócił na swoje miejsce. Spojrzawszy na mnie, rozkazał ostrym tonem: "Wysiadaj." Jego rozkaz nie pozostawiał miejsca na dyskusję. To nie był pierwszy raz, kiedy wyrzucił mnie z samochodu. Widząc to, przytaknęłam i wepchnęłam słowa, które planowałam powiedzieć, do gardła, po czym otworzyłam drzwi samochodu i wysiadłam. Moje małżeństwo z Ashtonem wynikło z kaprysu losu, ale miłość nigdy nie wchodziła w rachubę. Ashton miał już w swoim sercu Rebekę, więc moje istnienie było zbędne. Być może można je nawet uznać za przeszkodę. Dwa lata temu George Fuller, dziadek Ashtona, doznał zawału serca. Podczas pobytu w szpitalu zmusił Ashtona do poślubienia mnie. Ze względu na dziadka Ashton niechętnie to zrobił. Przez dwa lata, kiedy jego dziadek jeszcze żył, Ashton ignorował moje istnienie, ale poza tym niczego innego nie robił. Teraz, gdy jego dziadek odszedł, nie mógł się doczekać, żeby prawnik sporządził papiery rozwodowe, które miałam podpisać. Kiedy wróciłam do willi, było już ciemno. Ogromny dom był pusty, przypominał nawiedzony dom. Być może to z powodu ciąży nie miałam apetytu. Dlatego poszłam prosto do sypialni, żeby się umyć i pójść spać. W stanie półsnu usłyszałam cichy dźwięk wyłączanego silnika samochodu; dochodził z dziedzińca. Czyżby Ashton wrócił? Czy nie powinien być z Rebeką?

Odkryj więcej niesamowitych treści