Naznaczony przez zaćmienie

Naznaczony przez zaćmienie

Autor: Lucien Vesper

Prolog
Autor: Lucien Vesper
16 lip 2026
Corazon i Tom To była burzowa noc. Słychać było głośne grzmoty i strumienie deszczu uderzające o dach domu. Ciemne niebo raz po raz rozświetlało ciągłe migotanie błyskawic. Dziwne. Pogodynka zapowiadała dobrą pogodę na cały tydzień. Czułam, jak dom drży przy pomrukach grzmotów. Jeszcze chwilę temu świeciła pełnia księżyca, lśniąc tak pięknie. Potem, nagle, pojawiły się ciemne chmury, zasłaniając księżyc i uwalniając gniewną nawałnicę deszczu. Zmywałam naczynia, podczas gdy Tom, mój mąż, obchodził dom, sprawdzając, czy wszystkie okna są szczelnie zamknięte. Na zewnątrz wył wiatr. Dobrze, że wszystkie zwierzęta były bezpieczne w stodole. Tom i ja jesteśmy małżeństwem już od dłuższego czasu. Próbowaliśmy począć dziecko, ale nigdy się to nie udało. Kilka lat temu zdecydowałam się na badanie płodności u miejscowej lekarki. Kiedy przyszły wyniki serii badań, lekarka poprosiła mnie o wizytę. Siedziałam na środku jej gabinetu, czując się jak tarcza do rzutek. Pierwsza lotka... "Pani Vance, zdiagnozowano u pani zespół policystycznych jajników, czyli PCOS". Druga lotka... "Mogę na razie przepisać pani leki na płodność, abyśmy mogły wywołać owulację i zobaczyć, czy uda się pani zajść w ciążę". Trzecia lotka... "Jeśli wszystko zawiedzie, możemy spróbować in vitro". Przez rok brałam leki na płodność. Nie podziałały. Omówiłam procedurę in vitro z Tomem, a on powiedział mi: "Jeśli taka jest wola Boga, da nam dziecko. Na razie, Corazon, po prostu bądźmy szczęśliwi i zadowoleni z tego, co mamy". Spojrzałam w dół na swój płaski brzuch. Tak wiele kobiet zachodzi w ciążę nawet bez starań, porzuca swoje dzieci lub poddaje się aborcji, a ja jestem gotowa ofiarować swoje życie innej istocie ludzkiej, ale nigdy nie otrzymam szansy na dar życia. Małe ironie losu. Westchnęłam, wyglądając przez okno. W oddali dostrzegłam parę świateł samochodu. Wyglądało na to, że zaparkował przed naszym podwórkiem. Światła samochodu nagle zgasły. – Tom – zawołałam. – Kochanie, przed naszym podwórkiem zaparkował jakiś samochód. – Jesteś pewna? – zapytał, wyglądając przez okno. – Nic nie widzę na zewnątrz, do diabła. – Tak. Dopiero co widziałam, jak gasną światła. Może to sąsiedzi. Mogą potrzebować pomocy. Tom podchodzi do szafy i wyciąga strzelbę. – Pójdę sprawdzić. Słyszę, jak szczekają psy. Gdyby to był Sam, nie warczałyby w ten sposób. Słyszałem w wiadomościach, że było kilka włamań. Przezorny zawsze ubezpieczony. – Tom zagląda do lufy, upewniając się, że broń jest załadowana, i kieruje się do frontowych drzwi. Słyszę, jak otwiera drzwi i krzyczy: – Hej, wy tam! Nagle słyszę, jak samochód odjeżdża z piskiem opon, nawet nie włączając reflektorów. Gorączkowo wycieram ręce i ruszam w stronę drzwi, kiedy woła mnie Tom. – Corazon, chodź tu szybko. To dziecko. Zdezorientowana wyglądam zza jego pleców i widzę na naszym progu koszyk. _________ Nieznajomi w kapturach Padało tak, jakby to był huragan piątej kategorii. Bogini Księżyca była rozgniewana i dawała upust swojemu gniewowi poprzez żywioły. Miała do tego prawo. Jej ulubiona Kapłanka i jej partner Alfa zostali właśnie zamordowani przez Władcę Łotrów. Bogini, miej litość nad nami wszystkimi. Próbowałam dotrzeć do mojej siostry, ale było za późno. Władca Łotrów oderwał jej głowę od ciała; jej złote oczy wciąż były otwarte, gdy głowa odtoczyła się od tułowia. A potem usłyszałam ją... szczenię mojej siostry! Wbiegłam do drugiego pokoju, wzięłam ją na ręce i wybiegłam najszybciej, jak potrafiłam. Zobaczyłam medalion na komodzie w pobliżu przedpokoju i chwyciłam go. Osłaniając szczenię, rzuciłam się biegiem i wyskoczyłam przez okno. Skontaktowałam się w myślach z moim partnerem, informując go, że mam siostrzenicę i medalion. Odpowiedział mi w myślach, żebyśmy spotkali się przy naszym samochodzie. Księżyc podążał za każdym moim krokiem, oświetlając mi drogę, aż dotarłam do auta. Właśnie wtedy zaczęła się burza. Spojrzałam na szczenię śpiące w moich ramionach. Jeszcze o tym nie wiedziała, ale była stworzona do wielkich rzeczy. Pociągnęłam nosem, powstrzymując łzy. Nie mogłam jej zatrzymać. Bardzo chciałam. Tego właśnie pragnęłaby moja siostra. Ale na ogonie siedziała nam wataha morderczych wilków i wiedziałam, że jeśli nas dogonią, ten mały aniołek zginie w mgnieniu oka. – Myślę, że najbezpieczniej będzie zostawić ją z ludźmi – powiedział mój partner, ukrywając twarz pod kapturem. – Jeśli ją zatrzymamy, to tak, jakbyśmy wydali na nią wyrok śmierci. – Kto ją weźmie? Nie mogę po prostu zostawić jej komuś na progu. – Znam pewną miłą parę. Handlowałem z nimi kilka razy podczas moich wizyt w miasteczkach, próbując zdobyć informacje. Nikt nie wie, że ich znam. Nie mają dzieci, a ja wiem, że ta kobieta modliła się o ciążę. Wiem, że będą ją kochać i chronić jak własną córkę. Nie martw się. To dobrzy ludzie. Jadę teraz w stronę ich domu. Po trzydziestu minutach nagle parkuje samochód i wskazuje na farmę po naszej stronie. Przez okno widziałam kobietę zmywającą naczynia. – Masz, włóż szczenię do koszyka, żeby nie zmokła, i zostaw ją na ich ganku. Upewniwszy się, że szczenię ma wygodnie w koszyku, założyłam jej na szyję medalion jej matki i wyszeptałam zaklęcie, które miało ją chronić aż do osiągnięcia pełnoletności. Pocałowałam ją po raz ostatni, poprawiłam kaptur płaszcza na głowie i upewniłam się, że zakrywa moją twarz. Wyskoczyłam z samochodu i pobiegłam z całych sił przed dom. Psy musiały mnie wyczuć, bo zaczęły szczekać i warczeć. Pospieszyłam się i postawiłam koszyk na ganku. Odwróciłam się i pobiegłam z powrotem do samochodu, kiedy usłyszałam męski krzyk: – Hej, wy tam! Wskoczyłam do auta i rzuciłam: – Jedź! Odjechaliśmy z piskiem opon w ciemność, nawet się nie oglądając.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Prolog – Naznaczony przez zaćmienie | Czytaj powieści online na beletrystyka