(Z punktu widzenia Jareda)
Po spotkaniu z Klanem Wilków zszedłem do lokalnego pubu. Nie było nic innego do roboty w tej nudnej wiosce. Tak czy inaczej, po zobaczeniu Nathaniela i jego nowej Luny poczułem potrzebę rozładowania nagromadzonego napięcia. Kilka piw i parę kieliszków powinno załatwić sprawę. Może znajdę jakąś miłą wilczycę na noc.
Nathaniel Mercer. Odkąd byliśmy dziećmi, napuszczano n
















