(Z perspektywy Clary)
Próbowałam zejść z jego kolan, ale był po prostu za silny. Pocałunkami przegonił ból z mojego nakłutego palca, a potem odgarnął moje długie włosy, by zacząć podgryzać moją szyję. Z każdym drobnym, figlarnym ugryzieniem skóry, wzdrygałam się na całym ciele. Czułam, że się uśmiecha, kiedy reagowałam na każdy jego pocałunek i pieszczotę, tracąc wszelką kontrolę nad własnym ciał
















