Naznaczony przez zaćmienie

Naznaczony przez zaćmienie

Autor: Lucien Vesper

Rozdział 6 Zbuntowany lord
Autor: Lucien Vesper
16 lip 2026
Wysoko w górach Montany, ukryty przed wzrokiem, wznosi się złowieszczy zamek, który wygląda, jakby wyrósł ze skały w najbardziej pokręcony i złowrogi sposób. Wieże przypominają szpony. Drzwi i okna ociekały szlamem. Kamienne mury były ciemne i wilgotne. Unosił się tam cuchnący zapach rozkładu. To było przeklęte miejsce. Wszyscy, którzy tam mieszkali, byli wyrzutkami, przestępcami i mordercami. Słońce ani księżyc nigdy nie dotykały tego miejsca. To było piekło usadowione na górze. W centrum zamku stał samotny, gigantyczny tron. Tron okrutnego Władcy Wyrzutków. Władca Wyrzutków był w swoim poprzednim życiu praworządnym, posłusznym wilkiem, dopóki nie stracił swojej przeznaczonej przy porodzie. Kiedy spojrzał z góry na syna w swoich ramionach, doszedł do wniosku, że to on był powodem jej śmierci. Zabrał więc swojego nowo narodzonego syna do lasu, uniósł go w stronę księżyca i krzyknął: „To szczenię nie jest błogosławieństwem, ale przekleństwem. Jest powodem śmierci mojej przeznaczonej. Z tego powodu skazuję go na ŚMIERĆ!”. Przemienił się w swoją wilczą postać, chwycił syna w zęby i przegryzł go, przecinając szczenię na pół. Bogini Księżyca, widząc to, przeklęła go. „Od tego dnia nie będziesz już ani człowiekiem, ani wilkiem, lecz w połowie każdym z nich. Krew twojego szczenięcia będzie cię plamić aż do twojego ostatniego tchnienia. Zniszczenie i rozkład będą podążać za tobą. Tylko dziecko zrodzone z Kapłanki i Alfy uwolni cię od klątwy, którą będziesz znosił przez wieczność”. Błysk światła otoczył go i eksplodował, ukazując go w jego nowej formie. Złowrogiego likana. Został wygnany ze swojej sfory i był zmuszony dołączyć do wyrzutków, którzy również okazywali mu pogardę. Walczył, by dotrzeć tam, gdzie znajdował się teraz, zasiadając na tym tronie jako władca wyrzutków. Początkowo plądrowali i niszczyli miasteczka i wioski. Zabierali im jedzenie, a kobiety porywali, by je gwałcić, czasami biorąc niektórych mężczyzn i dzieci jako swoich niewolników. Niestety, Klan Wilków, składający się ze wszystkich sfor w całym kraju, połączył siły z ludźmi i postanowił położyć kres ich grabieżom i zniszczeniom. Na początku armia wyrzutków stanowiła potężną sforę liczącą dwa tysiące wilków, ale po odwecie Klanu Wilków sprzymierzonego z ludzkością, ich szeregi stopniały. Armia Wyrzutków wycofała się w góry Montany, by powiększyć swoją liczebność, jednocześnie wyczekując odpowiedniego momentu na wojnę. Choć wszyscy myśleli, że wyrzutkowie zniknęli, kapłanki z różnych sfor, które pomagały w odwecie na Armii Wyrzutków, ginęły bez śladu lub były mordowane. Ostatnim morderstwem była śmierć Kapłanki Sabine. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich kapłanek, wyrzutkowie poszli o krok dalej i wyrżnęli w pień całą jej sforę. Sfora Zaćmionego Księżyca przestała istnieć. Ziemie, na których działał Zaćmiony Księżyc, były teraz jałowe, a wzdłuż ich granic rosły ciernie. Po ciemnych posadzkach twierdzy szedł stary człowiek. Skłonił się przed groźną postacią zasiadającą na tronie. – Panie, wytropiliśmy zapach siostry Kapłanki Sabine. Wygląda na to, że jest w Kanadzie – powiedział starzec, a jego piskliwy głos odbił się echem po wielkiej sali. – Czy wiadomo, czy jest z córką? – zapytał Władca Wyrzutków. – Panie, można wytropić tylko dwa zapachy. Jej i jej przeznaczonego – odpowiedział starzec. – Znajdźcie ich i przyprowadźcie do mnie. Żywych – warknął Władca Wyrzutków. _____________ (Z perspektywy Władcy Wyrzutków) Dziś jest Przesilenie Letnie, rzekome urodziny córki Sabine, a także rocznica śmierci samej Sabine. Nikt nie wie, co stało się z córką Sabine. Przez osiemnaście długich lat wszędzie szukałem jedynego wilka, któremu pisane było mnie zabić. Bądź przeklęta, Bogini Księżyca! Wielu z moich ludzi uważa, że szczenię utonęło w powodzi, kiedy burza szalała nad terytorium Sfory Zaćmionego Księżyca. Kiedy moi ludzie wrócili na to terytorium po burzy, wysoka ściana cierni stanęła między nimi a lądem, jakby rzucając wyzwanie, by przez nią przeszli. Czekali do pierwszego światła, aby dostrzec resztki Zaćmionego Księżyca, ale ujrzeli jedynie mroczną, smolistą ziemię. Budynki, które kiedyś wznosiły się na terytorium, całkowicie zniknęły; uważa się, że zostały zmyte przez wody powodziowe lub pochłonięte przez samą ziemię. Niektórzy uważają, że dziecko Sabine urodziło się martwe. Nikt, nawet ja, nie widział ani nie słyszał szczenięcia tamtej pamiętnej nocy. Wśród dowodów świadczących o tym, że Sabine mogła wcale nie urodzić, wierzyłem, że ktoś ukrył przede mną córkę Sabine, czekając na odpowiedni moment, aby wykorzystać ją do zabicia mnie. Tak więc przez osiemnaście lat szukałem jej, powiększałem moją armię w każdy możliwy sposób i rozmieszczałem szpiegów w miejscach, w których mogłem znaleźć informacje. Wiedziałem, że Bogini Księżyca śmiała się ze mnie, świadoma, że nie zaznam spokoju bez jakiejkolwiek informacji lub dowodu, który by mnie przekonał, czy córka Sabine żyje, czy nie. – Panie, twój Beta prosi o audiencję u mojego Pana – ogłosił Carver. Był starym człowiekiem, a jednak polegałem na nim we wdrażaniu moich planów. – Wpuść go. – Drzwi mojej twierdzy otworzyły się, a do środka wszedł mój Beta i złożył ukłon. – Mój Panie, otrzymaliśmy informacje, że córka Sabine żyje. – Ze wszystkich stron rozległy się westchnienia zaskoczenia, będące echem tego, w co wierzyłem przez wszystkie te lata. – Gdzie ona jest? – warknąłem głośno. – W małym miasteczku znanym jako Chelan w stanie Waszyngton, mój Panie. – Głos mojego Bety drżał ze strachu, gdy ujawniał tę informację. Mój Beta był olbrzymi w swojej ludzkiej postaci, jeszcze większy jako wilk, i potrzeba było wiele, by go przestraszyć. Jednakże bał się mojej reakcji, gdy przekazywał mi złe wieści. – Która sfora udzieliła jej schronienia? – zapytałem. – Jeśli dobrze zrozumiałem, mój Panie, żadna. – Co masz na myśli mówiąc ŻADNA?! – Nikt nie przyszedł jej z pomocą? Jak w takim razie przetrwała wszystkie te lata? – Żadna ze sfor w tym stanie nie zapewniła jej schronienia, nie zrobiła tego również żadna sfora z Klanu Wilków. Informator twierdzi, że została wychowana przez ludzi. Jak to się stało, że wychowali ją ludzie, tego nie wiemy. Uważa się, że jej ludzki ojciec był generałem podczas wojny, mój Panie. – LUDZIE? – Zawyłem ze śmiechu. Wilki wokół mnie również zaczęły się śmiać. Córka Sabine będzie łatwa do zabicia, tak samo jak jej żałosna matka. – Przygotuj armię, dziś w nocy ruszamy do Chelan – rozkazałem mojemu Becie. – Wybacz mi, mój Panie. Córki Sabine nie będzie już dziś w nocy w Chelan, mój Panie. – A gdzie tym razem ukryje się córka Sabine? – zapytałem rozbawiony. – Alfa Nathaniel Mercer ze Sfory Onyksowego Księżyca pojął córkę Sabine za swoją przeznaczoną, mój Panie. W tym momencie mają wziąć ślub zgodnie z ludzką tradycją. Dziś w nocy, podczas pełni księżyca, odbędzie się ich ceremonia złączenia na terytorium Onyksowego Księżyca. – Onyksowy Księżyc. – Słyszałem o Onyksowym Księżycu. To bogata i bezlitosna sfora. – Przygotuj niewielką grupę wojowników. Dziś w nocy wproszę się na ich ceremonię złączenia.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Zbuntowany lord – Naznaczony przez zaćmienie | Czytaj powieści online na beletrystyka