(Z perspektywy Nathaniela)
Powiedziałem Clarze, żeby poszła i dokończyła zaklęcie, nad którym pracowała, mające sprawiać, by na ciałach zmiennokształtnych pojawiały się ubrania. Nie chciałem, żeby usłyszała o wilczycach-wyrzutkach. Odparła, że idzie zobaczyć się z Alyssą i trochę odpocząć. Pocałowała mnie i ruszyła w stronę Domu Lojalnych.
Dean i ja udaliśmy się do mojego biura, żeby porozmawiać
















