(Z punktu widzenia Clary)
Budzę się o wspaniałym wschodzie słońca pośrodku łąki pełnej stokrotek i żonkili. Przeciągam się, a koc wokół mnie opada, odsłaniając moje piersi. Wciągam gwałtownie powietrze. Nadal jestem naga. Owijam się kocem i ściskam go dłońmi.
Gdzie jest Nathaniel? „Nathanielu, kochanie, gdzie jesteś?” – łączę się z nim telepatycznie.
„Jestem przy namiocie i szykuję śniadanie. S
















