(Perspektywa Lorda Wyrzutków)
Cierpiałem niewyobrażalne katusze. Srebro w moich plecach syczało głęboko wewnątrz. Czułem to z każdym oddechem. Ktoś musiał je wyciągnąć, zanim mnie zabije.
„Panie, nie ruszaj się. Zrobię nacięcie, aby powiększyć ranę kłutą, żebym mógł znaleźć kawałek srebra, który utknął w twoich plecach. Podam ci środek znieczulający, aby uśmierzyć ból” – powiedział mój kamerdyne
















