(Perspektywa Clary)
To była malutka księga. Przebijałam się przez grubsze książki w niecałą godzinę lub dwie. Byłam pewna, że z tą nie będzie inaczej. Pierwszy rozdział był lekcją, jak rzucić zaklęcie ochronne w zamkniętej przestrzeni. Cóż, równie dobrze mogłam wykorzystać pokój do ćwiczeń.
Uznałam, że w łazience powinno znaleźć się zaklęcie ochronne, sądząc po tym, jak zostałam zaatakowana, gdy
















