(Z perspektywy Clary)
Przez szparki oczu widziałam, jak Dante walczy o oddech. Teraz wiesz, jak to jest umierać.
"Claro, gniew to nie to, kim jesteśmy..." O mój Boże! Co ja robię?! Opuściłam ręce. Dante przestał się dławić i zwalił się na podłogę, kaszląc. Upadłam na kolana i zaczęłam płakać. "Tak bardzo przepraszam. Proszę, wybacz mi. Tak bardzo, bardzo, bardzo przepraszam. Nie chciałam." Były
















