(Oczami Rzeźbiarza)
Obudziło mnie nieustanne stukanie w okno. Nie nastał jeszcze nawet świt, a jakiś ptak już kręcił się w pobliżu i wybrał właśnie moje okno do zabawy. Otwieram je, by przepędzić ptaka, ale on wlatuje do mojego pokoju i ląduje na łóżku. Z frustracją drapię się po głowie. To był Otchłanny Cień, który znów składał mi wizytę. Otwieram szafę, a ptak wlatuje do środka, wprost do obsyd
















