Perspektywa Valerie
Zabij go. Zabij go. Zabij go.
Praktycznie skandowałam te słowa w myślach, obserwując rozgrywającą się przede mną scenę z radosnym podekscytowaniem. Ledwo mogłam uwierzyć, że to się dzieje — Viktor rzucił Declanem o ścianę, a mordercza aura emanująca od niego jasno dawała do zrozumienia, że nie pragnie niczego innego, jak tylko go wykończyć.
I ja też tego chciałam.
Chciałam, żeb
















