Valerie pov
— To ciasto jest naprawdę dobre! — skinęłam z aprobatą, biorąc kolejny kęs. — Szef kuchni znowu przeszedł samego siebie. Nic dziwnego, że jest moim ulubieńcem w domu watahy.
Urwałam z widelcem wciąż w ustach, po czym odwróciłam się do Seliny ze śmiertelnie poważną miną. — Nie mów tego mojemu ojcu ani wujkom.
Jej oko drgnęło, a na twarzy malowało się niedowierzanie, ale nic nie powiedzi
















