Punkt widzenia Viktora
„Królu! Królu!”
Podniosłem głowę dokładnie w momencie, gdy Ronan wpadł przez drzwi. Jego oczy błyszczały z ekscytacji, gdy pędził w moją stronę. Zatrzymał się zaledwie kilka centymetrów ode mnie, z rwanym oddechem, ocierając pot z czoła rękawem koszuli.
Skrzywiłem się, a moje spojrzenie było chłodne i niewzruszone. Przestałem podrzucać monetę w dłoni, milcząco czekając, aż p
















