Perspektywa Valerie
— Ja... miałam nadzieję, że to nieprawda — powiedziałam, przerywając w końcu ciężką ciszę. Spuściłam głowę, zaciskając dłonie w mocne pięści.
— Kiedy policjanci powiedzieli mi, że na miejscu była krew, która nie należała do Declana, pierwszą osobą, która przyszła mi na myśl, była Lydia. Że była tu z nim zeszłej nocy, kiedy to wszystko się stało. — Mój głos drżał, łamiąc się dok
















