Punkt widzenia Valerie
Trzask!
Buteleczka roztrzaskała się o podłogę z głośnym, ogłuszającym dźwiękiem. Może to przez napięcie tej chwili, ale odgłos wydał się głośniejszy, niż powinien.
Czas zamarł.
Obie z Lydią gapiłyśmy się na potłuczone szkło, patrząc w niemym przerażeniu, jak niebieski płyn rozlewa się po podłodze.
Serce waliło mi tak mocno, że słyszałam je w uszach. Sekunda za sekundą ucieka
















