Punkt widzenia Valerie
— Moja pani, moja pani. Proszę się obudzić.
Poczułam dłoń Seliny na ramieniu i wyraźnie słyszałam jej głos, ale zignorowałam ją, odwracając się na drugi bok i naciągając kołdrę na głowę w próbie ucięcia sobie jeszcze odrobiny drzemki.
Nie spałam dobrze zeszłej nocy, głównie dlatego, że wymknęłam się z domu. I choć praktycznie padłam w momencie, gdy dotknęłam łóżka, wciąż pot
















