Perspektywa Valerie
Byłam wstawiona… cóż, jeśli mam być szczera, byłam pijana. Pijana do nieprzytomności.
Nie byłam pewna, jak doszłam do tego punktu, ale z drugiej strony — może jednak wiedziałam. Jeden kieliszek zmienił się w kolejny, a potem w następny… Więc tak, chyba doskonale wiedziałam, jak to się skończyło.
Czy żałowałam?
Nie. Nie bardzo.
Czy chciałam pić dalej?
Tak. Owszem, chciałam.
Alko
















