POV Valerie
Cisza w jadalni była tak gęsta, że można by ją ciąć tępym nożem. Mój ojciec, Alfa Evander, patrzył na mnie, jakby nagle wyrosła mi druga głowa – albo być może tak, jakbym wciąż cierpiała na jakieś przewlekłe majaczenie po mojej śpiączce. Dla wszystkich innych moja prośba była szczytem absurdu. Dlaczego rozpieszczona księżniczka stada Pyreclaw miałaby pragnąć głowy swojego narzeczonego
















