Valerie
— Co pani przez to rozumie, moja pani? — zapytała Selina, krążąc po pokoju z kartką papieru w dłoni. Spoglądała na mnie z dezaprobatą, podczas gdy ja siedziałam spokojnie na łóżku, popijając herbatę, którą przyniosła minutę temu.
— Jak widzisz, to list do Declana i Lydii. Chcę, żeby został im dostarczony natychmiast, Selino.
Jej grymas pogłębił się na moje słowa i potrząsnęła głową.
— Nie,
















