POV Valerie.
„Mmm...” jęknęłam, oddychając szybko. Mój uścisk na Viktorze zacieśnił się, gdy on wciąż wsuwał we mnie głęboko swoje grube palce, sprawiając, że w głowie mi zawirowało, a myśli stały się rozkosznie mgliste.
A Viktor? Och, on doskonale wiedział, co robi. Jego usta wygięły się w tym lekkim uśmiechu, który mówił mi, że rozkoszuje się każdą sekundą widoku mnie w takim stanie. Przez ułame
















