Perspektywa Valerie
Mój ojciec był wściekły – widziałam to po sposobie, w jaki jego oczy wbijały się w moje, a uścisk na widelcu zaciskał.
Ale nic nie powiedział, przynajmniej nie na głos. Nie przy Królu Lykanów siedzącym zaledwie kilka stóp dalej.
Domyśliłam się, że nie chciał robić sceny przy nim – nie chciał dawać Królowi kolejnego powodu, by mnie odrzucił.
To jednak nie powstrzymało jego głosu
















