Viktor – POV
Coś mnie wzywało. Nie, ktoś.
Nie byłem pewien, co to takiego, ale czułem dziwne przyciąganie, które mnie nęciło. Było tak silne, że nie mogłem mu się oprzeć, zwłaszcza temu głosowi wołającemu o pomoc. Przez krótką chwilę, ja – który byłem w pełni gotów zignorować głupców czyhających na moją głowę – rzuciłem się w tamtą stronę, zanim mój mózg zdołał pojąć, co robię.
Teraz, gdy wpatrywa
















