Z wściekłością uderzył pięścią w drzwi. Pękły pod wpływem siły ciosu.
Pani Jenza zadrżała. – Alfo Zane, mówię prawdę. Serena wyszła rano, mówiąc, że idzie spotkać się z Luną Arią.
Zane postąpił krok naprzód w zastraszający sposób. – Spotkałem ją przed domem Hozoka. Więc nie wciskaj mi tych bzdur i powiedz, gdzie ona jest. – Jego kły wydłużyły się, a pani Jenza skrzywiła się ze strachu.
Pochyliła k
















