Aria skurczyła się w sobie, gdy zobaczyła zbliżających się do niej Lykanów. Byli tak wysocy, że w ich obecności czuła się wręcz mikroskopijnie. Byli tak muskularni, że wyglądała przy nich jak dziecko.
– Cześć – powiedział ten z długimi blond włosami opadającymi na kark. – Jestem Dravok. – Przedstawił swoich przyjaciół: – To Jorik, Lurz i Nyron.
Wargi Arii zadrżały, gdy wypełnił ją niepokój. Odpowi
















