Zane puścił do niej oko, po czym opuścił pokój, zanim reszta kobiet zdążyła go w ogóle dostrzec. Aria wiedziała, że przyszedł tu tylko po to, by dodać jej otuchy i była pewna, że zauważył wszystko, przez co przeszła. Aria była pewna jednego — nie zamierzała stać się popychadłem. Jeśli te kobiety myślały, że zamiotą ją pod dywan i będą po niej deptać, to czekała je ogromna niespodzianka.
Wszystkie
















