Policzki Arii pociemniały, gdy zasugerował randkę. Ze zdumieniem lekko przechylił głowę. Na samą jego propozycję oblała się rumieńcem, co przyprawiło go o dreszcz ekscytacji. Zacisnęła usta i odwróciła wzrok, jakby się nad tym zastanawiała. Dlatego też trochę ją zachęcił: – Mogę?
Kiedy zapytał o randkę, zaniemówiła. To było tak wspaniałe zaproszenie; takie, na które, jak zdała sobie sprawę, z utęs
















