Zane wpatrywał się w Arię, czując otępienie w umyśle. Ivy zabiła Zylię? Jego serce łomotało w klatce piersiowej. To było niemożliwe. Kiedy słowa Sereny do niego dotarły, jego ręce wystrzeliły ku jej gardłu. Chwycił je i uniósł ją w powietrze z niebezpiecznym pomrukiem, który wibrował w jego piersi.
– Kłamiesz! – warknął. – Ivy nigdy by tego nie zrobiła!
Serena zaczęła się trząść, krztusić i kasłać
















