– Nie możesz tam iść! – powiedziała Ivy, zszokowana decyzją Arii. – Są tam demony i są okropne. One nie tylko cię zabiją, rozedrą cię na strzępy i pożrą.
Aria wzięła drżący oddech.
– Zane do nich wyruszył. Nie mogę... – Przerwała, a ból, wynikający z kłębiących się w jej umyśle emocji, ścisnął jej gardło. – Nie mogę pozwolić, by był tam sam. On jest moim... – urwała. Jak mogłaby powiedzieć Ivy, że
















