Rankiem Aria obudziła się z kolejnym atakiem porannych mdłości. Pobiegła do łazienki. Jej oczy zaszły łzami z powodu podrażnienia żołądka. Gdyby tylko Cora tu była, zaopiekowałaby się nią osobiście. Naprawdę brakowało jej Cory, a jej nieobecność była niepokojąca. Musiała wiedzieć, dokąd poszła Cora. Ivy również była zaniepokojona.
Zadzwoniła do Zane'a i powiadomiła go o sytuacji.
– Cora nie powied
















