Vespera
– Daxen, kiedy mnie stąd wyciągniesz? – jęknęłam. Mój brat znów przyszedł mnie odwiedzić. Zawsze przynosił jakąś grę planszową albo talię kart, żeby mógł spędzić ze mną czas tak, jakby czuł się do tego zobowiązany, ale jednocześnie nie musiał za dużo rozmawiać.
– Wiesz, że to nie zależy ode mnie, Vespero – odpowiedział swoim szorstkim głosem.
– Ale ty i Kaelen jesteście najlepszymi przyjac
















