Elara
Następnego ranka ktoś wszedł do środka i zostawił na stole tacę ze śniadaniem oraz świeże ubrania. Nie ruszyłam się z łóżka. Moje ciało było słabe i ciężkie od smutku. Leżałam tam, zapadając w niespokojny sen i budząc się z niego przez coś, co zdawało się wiecznością.
Później drzwi otworzyły się ponownie. Ktoś wszedł i zamknął je za sobą. Nie wykonałam żadnego ruchu, by go powitać. Trzymałam
















