Elara
Patrzyłam na zdjęcie USG mojego maleństwa i byłam taka szczęśliwa. Gdy opuszczaliśmy klinikę z Kaelenem, on objął mnie ramieniem w talii. Te ciążowe hormony nie miały za grosz logiki, bo gdy patrzyłam na to małe zdjęcie i myślałam o moim przystojnym towarzyszu, nagle go zapragnęłam. I to bardzo. A on, oczywiście, był aż nadto chętny, by mi ulec. Próbował iść szybciej, ale przy moich krótszyc
















