Elara
– Dobrze, kotku. Decyzja należy do ciebie. Albo zabiorę cię dziś na randkę – wstajemy teraz i się szykujemy. Albo zostajemy w środku, zamawiamy jedzenie do pokoju, a ja zacznę ci to wszystko wynagradzać. Powoli i słodko – szepnął swoim seksownym, zachrypniętym głosem. Na te słowa wszystko w moim podbrzuszu się zacisnęło. Przesuwał nosem po mojej szyi, wywołując dreszcze na całym ciele.
Jego
















