Elara
Siedzieliśmy tak przez kilka minut. Nagle coś wydało się inne. Poczułam zmianę, jakby Kaelen oddał kontrolę Voraxowi. Moje przypuszczenia potwierdziły się, gdy usłyszałam: „Witaj, Mała Partnerko”, wypowiedziane jego głębokim, pełnym smutku głosem.
Usiadłam, patrząc mu w twarz. Mocne rysy Kaelena wydawały się teraz smutne i pełne skruchy. „Cześć” – powiedziałam, czując, że moja pewność siebie
















