Elara
Kaelen i ja wracaliśmy właśnie do domu watahy. Resztę nocy spędziliśmy na jedzeniu i odpoczynku. On oglądał telewizję, a ja czytałam książkę z głową na jego kolanach. Był idealnym dżentelmenem i już mi nie dokuczał. Przez całą noc obsypywał mnie za to słodkimi pocałunkami. Nie umknęło mojej uwadze, że cały czas w jakiś sposób mnie dotykał – trzymał za rękę, obejmował w talii, gładził po skór
















